Jak każdy wie w szkole organizuje się dużo zbiórek na dni takie jak; "Dzień Kobiet" , "Dzień Chłopaka" i wiele innych. Jedno pytanie - czy kiedy rodzic kupuje ci prezent to ty za to płacisz?
Niestety w szkole składa się cała klasa. To bezsensu nie sądzicie? Dlaczego dziewczyny mają płacić za kwiatki dla siebie samych, chłopaki za batony, które mają "dostać" w prezencie?
Ale to nie wszystko! A nauczyciele? Co oni nam kupują na dzień dziecka? NIC.